Nie każda płytka jest taka sama – gatunki płytek ceramicznych i gresowych
Wielu osobom myli się podział płytek na gatunki z klasą ścieralności, ale to zupełnie inne rzeczy. Gatunki dotyczą wszystkich rodzajów płytek – gresu, glazury czy terakoty. Wyróżniamy trzy: I, II i III. Ostatni bywa nazywany PJ, czyli „poza jakością”.
Płytki II i III gatunku nie są robione specjalnie. Wyłapuje się je podczas selekcji. Jeśli nie spełniają wymagań pierwszego gatunku, trafiają do niższej kategorii. Trzeba wiedzieć, że każdy producent sam ustala swoje zasady dla gatunku II i III, więc różnice mogą być spore.
Pierwszy gatunek – najlepszy wybór
Płytki z tej grupy muszą przejść rygorystyczne testy według normy PN-EN 14411. Ta norma obowiązuje w całej UE, więc jakość jest pewna.
- powierzchnia bez rys i uszkodzeń,
- odchylenia boków maksymalnie 0,5%,
- krzywizna do 0,5% długości,
- kolor zgodny ze wzorem,
- wady dopuszczalne tylko w 5% paczki.
Najczęściej kładzie się je w salonach czy łazienkach, gdzie wygląd liczy się najbardziej.
Drugi gatunek – drobne niedoskonałości
Są sporo tańsze, ale czasem trudniejsze w układaniu. Widać na nich niewielkie skazy, np.:
- delikatnie wyszczerbione narożniki,
- niewielkie krzywizny,
- plamki, przebarwienia, odpryski szkliwa,
- różnice w kolorze,
- wady mogą sięgać nawet 10–15% płytek.
Sprawdzą się w miejscach mniej reprezentacyjnych – pralnia, garaż, warsztat. Ale uwaga – reklamacje mogą być mocno ograniczone.
Trzeci gatunek – PJ, czyli najniższa półka
Tu już mówimy o odrzutach. Cena jest atrakcyjna, ale mankamenty widać od razu. Wady pojawiają się w ponad 15% partii. To opcja raczej do kotłowni, schowka czy innych pomieszczeń gospodarczych.
Kupując II i III gatunek – weź zapas!
Takie płytki często trzeba odrzucić w trakcie pracy. Dlatego lepiej kupić nawet 20% więcej, żeby wystarczyło na całą powierzchnię.